Wypełniony po brzegi teatr tętni ekscytacją, gdy widzowie czekają na długo wyczekiwany spektakl baletowy. W powietrzu unosi się napięcie, ale nikt nie spodziewa się, że dzisiejszy występ potoczy się w tak zaskakujący sposób.
Gdy kurtyna się podnosi, reflektor odsłania klasyczną scenę baletową. Muzyka narasta, a tancerze wchodzą na scenę z elegancją.

Wśród nich jest baletnica, która kompletnie nie pasuje do radosnej atmosfery. Clara wyróżnia się — nie wdziękiem, ale wyraźnie naburmuszoną miną. Jej powaga i ponura postawa silnie kontrastują z lekkim tonem baletu. W miarę trwania spektaklu jej irytacja staje się coraz bardziej widoczna. Podczas gdy inni tancerze promienieją entuzjazmem, twarz Clary zmienia się między złością a frustracją. Jej technika jest bezbłędna, ale brakuje jej miękkości, której oczekuje się w balecie.

Początkowo publiczność jest zdezorientowana. Czy to część przedstawienia? Odważny zabieg artystyczny?
Ale zagubienie szybko zamienia się w śmiech, gdy jej zachowanie staje się coraz bardziej przesadne. Szepty i chichoty rozchodzą się po sali.

Clara osiąga szczyt komizmu podczas swojego solowego występu. Zamiast płynnych piruetów i pełnych gracji skoków wykonuje sztywne, przesadzone ruchy — z przewracaniem oczami i głośnymi, teatralnymi westchnięciami.

Jej mimowolna komedia wywołuje salwy śmiechu. Nawet współtancerze ledwo utrzymują powagę, gdy Clara — zupełnie nieświadomie — staje się gwiazdą wieczoru, z zupełnie niewłaściwych (lub właściwych) powodów. Mimo wszystko spektakl trwa dalej, a Clara ostatecznie kradnie całe show.

W finałowej części następuje zmiana. Clara łagodnieje. Wymienia psotny uśmiech z innymi tancerzami, całkowicie świadoma reakcji widowni. A potem, w uroczej zmianie, przemienia się w uosobienie elegancji, tańcząc z zapierającym dech pięknem.
Publiczność wybucha oklaskami, zachwycona jej niespodziewanym talentem.

Clara kłania się, a jej naburmuszony wyraz twarzy zostaje zastąpiony figlarnym uśmiechem — pozostawiając publiczność rozbawioną i zachwyconą występem niezapomnianej, „zrzędliwej” baletnicy.